Wpisy z kategorii Refleksje
Strona 1
-
Podsumowanie 2025
Kolejny rok minął… Nie powiem, był męczący i mało produktywny. A potem wpadłem na iście genialny pomysł i stwierdziłem, że zrobię kalendarz adwentowy. I jakimś cudem dowiozłem! Mimo że byłem pewien, że się nie uda. 19 grudnia złapało mnie choróbsko i kalendarz był zagrożony, ale udało mi zebrać się do kupy i opublikować kolejny wpis 20 grudnia (co prawda o 17, zamiast o północy, ale hej – i tak się liczy!). Tym samym norma na blogu została wyrobiona – i to podwójnie! Ale jeśli ktoś się zastanawia, czy w przyszłym roku też będzie kalendarz adwentowy: nie, na pewno nie. Będzie za to wieniec adwentowy, czyli jeden wpis na każdą niedzielę adwentu.
Jeśli chodzi o rzeczy, z których jestem dumny: na tym blogu to zdecydowanie tekst Nullius in verba oraz projekt czasomierzy. I tak, zdaję sobie sprawę, że jest ukończony gdzieś w połowie, ale styczeń i luty brzmią jak dobry czas, by go dokończyć. I ruszyć w końcu z kolejnym zapowiedzianym projektem, czyli Doco! Bo nie będę ukrywał, moje projekty w tym roku leżały odłogiem i nie miałem sił do nich zaglądnąć. Ale kalendarz trochę mnie rozruszał. A bardzo mi się to przyda, bo oprócz projektów jest przecież również WebKrytyk, który ostatnio też trochę się zakurzył. W tym roku pojawiły się na nim raptem 4 teksty, z których najbardziej podoba mi się ten o odpowiadających sobie doświadczeniach. Nie można też pominąć faktu, że… WebKrytyk ma już 15 lat. Yay…!
I to w sumie tyle. Szczęśliwego Nowego Roku 🍾!
-
Nullius in verba
Osoby nieco dłużej śledzące moją internetową aktywność mogły zauważyć pewną zmianę mojego podejścia do tematów webdevowych. W mojej dawnej webkrytykowej twórczości, ale i w początkach istnienia tego bloga, o wiele więcej było, hm, emocjonalnych wstawek. Niczym dekadencki poeta z bujną i rozwichrzoną czupryną zdecydowanie stawiałem formę wyżej od treści. Obecnie moje podejście jest zdecydowanie bardziej naukowe. I to bynajmniej nie z powodu nagłego braku bujnej czupryny!
-
Tik-tak
W przeglądarce dostępnych jest dużo różnych API. Niektóre z nich nieustannie ewoluują czy wręcz zostają zastąpione przez nowsze, lepiej zaprojektowane API. Inne z kolei wydają się całkiem zapomniane – jak choćby czasomierze (timers). Ostatnio używałem ich w małym projekcie i naszła mnie garść refleksji, którymi postanowiłem się podzielić ze światem.
-
Podsumowanie 2024
Skoro rok 2024 się kończy, pora mu się przyjrzeć.
Otóż, to był rok Good Web Design. Na początku roku rzuciłem na ten projekt wszystkie swoje siły i udało się go dowieźć. Co prawda nie jest idealnie, ale jest akceptowalnie. Niestety, fokus na GWD oznaczał także, że reszta projektów leżała odłogiem. Najbardziej ucierpiał WebKrytyk, na którym w tym roku prawie nic się nie działo. Na tym blogu było zdecydowanie lepiej, udało się nawet zrobić spore zmiany. Ale że żyję w JS-owym światku, to skończyłem przepisywać bloga na Eleventy 2 de facto w momencie premiery Eleventy 3, więc czeka mnie jeszcze sporo zabawy… Natomiast najprzyjemniej pisało mi się artykuł o kredzie – lubię takie eksperymenty.
I to w sumie tyle. Szczęśliwego Nowego Roku 🍾!
-
Zwrot deklaratywny
Webdevelopment przyzwyczaił nas już do tego, że pewnych rzeczy bez JS-a nie da się zrobić. Niektóre ficzery przeglądarkowe są bowiem dostępne tylko z poziomu JS-owych API. Inne rzeczy w ogóle nie są dostępne w przeglądarce i trzeba sobie je samemu napisać w – a jakże! – JS-ie. Niemniej ostatnio można zaobserwować pewien deklaratywny zwrot w standardach sieciowych.
-
Zgniłe jabłko
Miesiąc temu Apple zostało zmuszone przez prawo unijne do otworzenia iOS-a na inne silniki przeglądarek. To mógł być początek jednej z największych rewolucji mobilnych i kolejny krok w stronę naprawdę otwartego Internetu.
Ale tak się nie stało. Apple stwierdziło, że skoro na iOS-ie mają być dostępne inne przeglądarki, to należy wszystkim przeglądarkom odebrać jak najwięcej możliwości. Tym samym osoby używające iOS-a w Unii zostaną pozbawione sensownej możliwości używania PWA. Co to dokładnie oznacza, opisali dobrze Thomas Steiner oraz Alex Russell. Jeśli Apple uda się bezkarnie przeprowadzić tę akcję, rozwój Sieci mobilnej na urządzeniach z jabłkiem cofnie się o dosłownie lata.
Jeśli, podobnie jak ja, nie zgadzasz się z działaniami Apple’a, zachęcam do podpisania listu otwartego do Tima Cooka.
-
Uparte narzędzia
Nie tak dawno temu na fejsowych grupkach poświęconych webdevowi zobaczyłem dwie rzeczy. Jedną z nich był news o nowej wersji jakiejś popularnej JS-owej biblioteki, w którym autor zastanawiał się, jak przetłumaczyć na polski słówko opinionated. Drugą był kod startera dla aplikacji w Next.js i Tailwindzie, który zawierał 20 plików konfiguracyjnych (22, jeśli doliczyć licencję i plik
README). Co te posty mają ze sobą wspólnego? W sumie to nic, ale skłoniły mnie do dzisiejszej refleksji. -
Podsumowanie 2023
Kolejny rok się kończy, tym razem 2023. Zatem pora na podsumowania.
To był dość powolny rok, nie działo się za dużo, ani w projektach, ani na blogach. WebKrytyk mocno zwolnił tempo, ale być może w przyszłym trochę je odzyska. Aczkolwiek chyba faktycznie będzie powoli zmierzać w kierunku bardziej edukacyjnego podejścia. Z kolei na tym blogu najbardziej dumny jestem z tekstu o makrach. Natomiast nie jestem dumny z tego, że w tym roku niemal całkowicie odpuściłem tematy związane z dostępnością czy standardami sieciowymi. W przyszłym roku powinno być lepiej pod tym względem.
I tym optymistycznym akcentem kończymy 2023 i zaczynamy 2024!
-
Web 3.0
Z Web 3.0 jest jak z końcem świata – przeżyłem ich już kilka. Obecna wersja (zapisywana jako “Web3”) ma odmienić oblicze Sieci przy pomocy mieszanki blockchaina i AI, ale średnio to na razie wychodzi. Dlatego nie o tym Web 3.0 będzie dzisiaj.
-
Dostępność w nieoczekiwanych miejscach
Dzisiaj, 18 maja 2023, obchodzimy kolejny Światowy Dzień Świadomości Dostępności (ang. Global Accessibility Awareness Day). Z tej okazji naszła mnie krótka refleksja o tym, jak postrzegana jest dostępność.