Wpisy z kategorii Refleksje
Strona 5
-
Pyrrusowe zwycięstwo
W Sieci toczy się obecnie spór na miarę tego pomiędzy Świętym Cesarstwem Rzymskim a papiestwem. Po jednej stronie mamy WHATWG, po drugiej – W3C.
-
O nagłówkach słów kilka
Mam już dość powtarzania wciąż na nowo i nowo bzdur odnośnie wykorzystania nagłówków w HTML5, co wręcz prowadzi do “poprawiania” dobrych materiałów w Sieci. Dlatego dzisiaj słów kilka o nagłówkach.
-
To tylko niepełnosprawni…
Bardzo często – czy to w dyskusjach na Facebooku, czy w sekcji komentarzy na WebKrytyku – natykam się na stwierdzenie, że dbanie o dostępność jest tylko dodatkiem, umiejętnością, która nie jest niezbędna każdemu webdeveloperowi. Wszak brak dostępności zaboli “tylko” niepełnosprawnych… Tylko czy to “tylko” jest naprawdę takim tylko?
-
CSS w JS – mity o mitach
Wszyscy, którzy mnie znają, wiedzą doskonale, że w przypadku Sieci należę raczej do konserwatystów, będących wyznawcami starego porządku. To uwielbienie dla tradycji rozciąga się także na używane technologie. Jeśli coś jest nowe, lecz niewystarczająco dobre, po prostu tego nie używam. Prawda jest taka, że przeżyłem już niejedną super nowoczesną, gorącą technologię (prawda, Angular?) i widziałem śmierć niejednego standardu (a nawet przeglądarki!). I mam wrażenie, że kolejny z trendów również przeżyję: CSS w JS-ie.
-
Odjulianiłem się…
Dzisiaj nadszedł ten dzień, w którym uświadomiłem sobie, że niemal całkowicie się odjulianiłem.
-
Skok z wieży Babel
Przecież najpopularniejsze narzędzie w ekosystemie JS nie może być całkowicie zepsute i dodatkowo nie posiadać żadnej sensownej dokumentacji, prawda? Jeśli na to pytanie, Drogi Czytelniku, odpowiedziałeś twierdząco, to muszę Cię zmartwić: jak najbardziej może. I przekonałem się o tym, nie po raz pierwszy zresztą, na własnej skórze.
-
Mam nierówno pod sufitem
Z ciekawości przeglądnąłem sobie ostatnio statystyki WebKrytyka (by sprawdzić, czy nowy agregator treści przyniósł trochę ruchu) i zauważyłem, że ostatnio wpadło mi trochę ruchu z Wykopu. Poszukałem skąd dokładnie pochodzi ten przypływ użytkowników i znalazłem wątek dotyczący kursów Mirosława Zelenta. Cóż, od pewnych rzeczy – jak widać – nie sposób się uwolnić.